Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Tag Archives zima

Biały styczeń

Posted on 11 1 m read 26 views

Styczeń dobiegł końca. Miesiąc w którym mogliśmy cieszyć się sporą ilością białego puchu, który okrył powierzchnie ziemi. Ileż frajdy sprawiło nam ta biel … szaleństw nie było widać końca. Lenka, gdy tylko korzystaliśmy z uroków zimy, nie zamierzała wracać do domu, co w efekcie przyczyniło się do przemrożonych stóp (nie Lenki a moich :)). Nie jestem tak ruchliwa jak moje dziecko i stąd szybciej robiło się zimniej. Sanki w ciągłym ruchu, tak jak nasze dziecko, które ślizgało się, chodziło na kolanach po śniegu, korzystało z każdej okazji by poszaleć i wykorzystać w pełni zimowy klimat.

Niestety piękne uroki zimy skończyły się tak szybko jak się pojawiły i teraz zamiast zimy mamy wiosnę za oknem. Mam cichą nadzieję, że za dwa tygodnie, gdy dzieci w naszym województwie rozpoczną ferie zimowe, śnieg pojawi się i ponownie będziemy mogli cieszyć się  tą bielą.

 

IMG_3241

IMG_3226

IMG_3240

 

 

IMG_3207

IMG_3220

IMG_3206

IMG_3215

Udostępnij

Morskie klimaty – zimą

Posted on 12 1 m read 32 views

Tydzień temu, by nie rozleniwić się całkowicie i zalęgnąć w domu, wybraliśmy się nad morze. Chęć zaczerpnięcia jodowego powietrza i dotlenienie organizmu przeważyła nad siedzeniem przed telewizorem. Choć sceptycznie podchodziliśmy do naszego planu ze względu na mroźny dzień, a jak wiadomo nad morzem zawsze jest chłodniej. Cieszę się, że jednak nie zrezygnowaliśmy (za co serdecznie dziękuję swojej upartości).

Wraz z mężem byliśmy przekonani, że nie spotkamy nikogo w miejscu, które obraliśmy za cel naszego niedzielnego spaceru. Uwierzcie mi jakie było nasze zdumienie, gdy dotarliśmy na miejsce i tu odziwo … tłumy. Tak tłumy ludzi spacerujących brzegiem plaży, którzy wpadli na taki sam pomysł jak my.

Co najważniejsze nie odczuwało się chłodu, które zazwyczaj towarzyszy nadmorskim wojażom o tej porze roku. Nasza pociecha się nie nudziła i było jej wyjątkowo ciepło podczas uciekania przed falami. My wróciliśmy z czerwonymi nosami, dotlenieni mroźnym morskim powietrzem.

Zimą można wspaniale bawić się nad morzem 🙂

 

IMG_31211

IMG_31241

IMG_31251

IMG_31212

IMG_31151

IMG_31111IMG_31091

IMG_31071

IMG_30881

IMG_30601

IMG_30311

IMG_30921

IMG_30531

IMG_31272

Udostępnij

w mroźny dzień

Posted on 6 1 m read 22 views
Z niecierpliwością wyczekaliśmy kiedy pojawi się śnieg, kiedy jego nieskazitelna biel pokryje grunt i kiedy w końcu będziemy mogli wybrać się na sanki.
Choć kilka razy już się pojawiała owa biel, to niestety albo bardzo szybko znikała, albo z kolei chorowaliśmy  i  tak po prostu nie zdążyliśmy się nim nacieszyć.

 

Dzisiaj od samego rana pruszył śnieżek, dlatego po obiedzie nie obyło się bez spacerku, typowego zimowego spaceru, który zmroził nas a przy okazji przyprawił nas o purpurowe kolorki na twarzy.
Uwielbiam taką pogodę, kiedy mogę choć na chwilę nacieszyć się zimową aurą, która już zapewne niejednej osobie zbrzydła –  Mi z kolei jeszcze nie! póki moje dziecko cieszy się z tej zimowej pogody ja cieszę się razem z nią 🙂

 

 

 

 

Udostępnij

Czy to już wiosna … ?

Posted on 0 1 m read 16 views

Dzisiejszego poranka obudziły nas piękne promienie słoneczne,
od razu poczuliśmy nadchodzącą wiosnę,

odwilż, topniejący śnieg – nie za wspaniale się po nim chodzi
w ogóle wówczas gdy Lena chce skakać po każdej napotkanej kałuży
– a jest ich sporo.

Spacerując dzisiaj ze swoim chłopczykiem (tak nazwała pieska z którym w ostatnim czasie na długo się nie rozstaje)  starała się go nie upuścić, trzymała kurczowo w rączkach tak by nie upadł.
Wiadomo jak skończyłby się upadek  … umorusany pluszak musiałby skorzystać z porządnej kąpieli.
Udało nam się skorzystać z wiosennej pogody, po naszym powrocie do domu pogoda niestety się pogorszyła …
liczymy na to że wiosenne dni szybką nadejdą, tym samym  więcej czasu spędzanego na świeżym powietrzu,więcej uśmiechu i radości na twarzy naszego dziecka.

Udostępnij

Zimowo …

Posted on 0 1 m read 18 views

W końcu  po długim chorowitym tygodniu mogliśmy sobie pozwolić na śnieżne szaleństwo.
Początek tygodnia rozpoczął się wspaniale !!!
Odwiedziła nas Lenki najulubieńsza (ciocia) Julia 🙂
od razu skorzystałyśmy z możliwości wspólnego spacerku…
Lenę opatuliliśmy najmocniej jak było to możliwe i wyruszyliśmy by zrobić szuszu saneczkami po śniegu.


Nasze dziecko nie potrafiło powstrzymać swego zadowolenia i musiało koniecznie poprzytulać się do śniegu
zresztą nie tylko Lenka była wniebowzięta – widać po zadowolonym uśmieszku Julii,
przejażdżka na sankach sprawiła jej ogromną radość.
Teraz czekamy na polepszenie pogody, by móc ponownie skorzystać z zimowej aury.

Udostępnij