0
refleksyjnie

ale to już było …

Dzisiaj zaczęłam wspominać tegoroczne wakacje, które wyjątkowo szybko przeminęły. Pochmurne dni nastały i chyba wszyscy odczuwają taką depresyjną aurę.Deszcz i chłodniejsze powietrze tylko przypomina o zakończeniu sielanki która towarzyszyła nam przez ostatnie dwa miesiące. Przez ponad dwa miesiące staraliśmy się wykorzystywać każdą chwilę na wspólnej zabawie, na korzystaniu z uroków pięknego lata. Trzeba przyznać, że lato tego roku było wyjątkowo ciepłe, co pozwoliło nam niejednokrotnie na krótki wypad nad morze, czy kąpiele w basenie ogrodowym.

Morze odwiedziliśmy na tydzień przed zakończeniem wakacji. Dla mnie forma rehabilitacji zalecona przez lekarza, dla dziecka wspaniała zabawa w towarzystwie najwspanialszych pod słońcem kuzynek. Trafiliśmy na wyjątkową słoneczną pogodę. Dzień przed planowanym wypadem było u nas deszczowo i nic nie zapowiadało by pogoda tak diametralnie mogła się odmienić. Szczęście! może i tak chociaż co do pogody mam szczęście, bo w innych dziedzinach to szczęście mnie opuszcza. Ale nie zamierzam tutaj lamentować.

W tym roku niestety nie udało nam się wybrać w dalszą podróż, by pozwiedzać zakątki naszej pięknej Polski. Wiem, że nic nie jest stracone, bo nadrobimy to gdy tylko będziemy w stanie. Czasami takie miejsca są piękniejsze jesienią w kolorowych barwach towarzyszącej tej porze roku.

IMG_8641

IMG_8676

IMG_8972

IMG_9010

IMG_9045

IMG_9063

IMG_9108

IMG_9155

Bez nazwy-1

IMG_9192

IMG_9198