Lek na całe zło

Smutek, ból, bezradność towarzyszące uczucia codziennego dnia.
Od kiedy świat obrócił się o 180 stopni, czuję się jak uschnięty kwiat, który choć potrzebuje

wody niestety nie otrzymuje jej.
Czasami mam takie dni, kiedy łzy strugami płyną po policzku.

Czasami są takie dni, kiedy głowę zaprzątam problemami.
Choć Pani P. kazała wyrzucać z głowy chwasty, nie zawsze się to udaje.
Na chwilę pomaga, o wszystkim zapominam, zapominam o tym …
Pomoc ze strony męża, rodziny, przyjaciół.
Pomoc dla mych myśli, mego nieszczęścia – śmiech.
Śmiech, radość …. Lena.
To ona rozwesela mnie każdego dnia.
To ona pozwala cieszyć się życiem.
To ona podbudowuje mnie, pomaga.
Twarz promienna, uśmiech na twarzy to moje dziecko!

Czas leczy rany…
Ty jesteś lekiem na całe zło.