Weekend, słońce na bezchmurnym niebie i temperatura powyżej 30 stopni.
Lubimy a wręcz uwielbiamy taką pogodę, gdy możemy wygrzać swoje ciałka.
Kwiaty, owady i inne interesujące stworzonka, Lenka zachwycała się każdym z osobna, które udało jej się dostrzec.
Stokrotki
zrywała w tajemnicy przede mną, by później uśmiech na twarzy matki się
pojawił:)
Uwielbiam te małe prezenciki od niej, prezenciki które choć
małe tak dużo dla mnie znaczą…

Gdy na jej drodze pojawiły się mrówki zadała mi bardzo mądre pytanie:
– mamo co jedzą mrówki?
a ja -yyyyy…. chyba trawkę jedzą.
Pytanie
którego się nie spodziewałam, a wręcz przyprawiło mnie w zakłopotanie. Czym te mrówki tak na prawdę się odżywiają?
Lenka chcąc dożywić małe żyjątka, zerwała trawkę i położyła w miejscach gdzie je widziała.
Skończyło się na tym że mrówki trawy jeść nie chciały.

 

 

 

 

 

 

 

 

Pin It on Pinterest

Podziel się!

Puść ten wpis dalej w świat: