0
codzienność

Zwykłe chwile #1

W tygodniu który przeminął mieliśmy małe zawirowania związane ze zdrowiem Leny.


W poniedziałek pierwszy raz po okresie ferii poszła do przedszkola, a po powrocie do domu ….
zaczęło się od gorączki początkowo powyżej 38 stopni, a później dochodziło już nawet do 39 stopni, było to o tyle dziwne że jakichś większych objawów nie miała poza tą cholerną gorączką, która pojawiała się i po zażyciu środków przeciwgorączkowych znikała. Sądziłam, że to takie jednodniowe gorączkowanie, ale zaniepokoiłam się kiedy w środę gorączka w dalszym ciągu się utrzymywała.

Po  wizycie u pediatry za dużo się nie dowiedziałam, ale otrzymałyśmy skierowanie na badanie moczu i tutaj o dziwo kolejnego dnia okazało się, że mamy do czynienia z zapaleniem dróg moczowych. Co! myślałam sobie –  zapalenie dróg moczowych – jak?, kiedy? wtf!

Na szczęście po podaniu odpowiednich środków dolegliwości ustąpiły 🙂 i dowiedziałam się trochę o dolegliwościach młodej.
Po tych przeżyciach w  piątkowy wieczór nasze humory poprawiła Pati, ciocia którą Lena wprost przeuwielbia , a o tym co porabiały nie będę opisywać bo idealnie przestawiają zdjęcia 🙂