Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Wspomnienie z wakacji

Posted on 3 2 m read 26 views

Jesteśmy już prawie na półmetku wakacyjnej sjesty, a mam wrażenie jakby dopiero się rozpoczynała. Czas mija nieubłaganie … Tydzień przemija za tygodniem, a wydaje mi się że tkwię w jednym miejscu, że czas się dla mnie zatrzymał. Chciałabym by moje dziecko miało niezapomniane wakacje, wakacje, które na długo utkną jej w pamięci, czy takie będą ? zapewne okaże się to za kilka ładnych lat.

Tydzień temu spędziliśmy mile czas nad jeziorem na Półwyspie Lipa. Obiekt ten znajduje się w uroczym miejscu we Wdzydzach Tucholskich.Po dotarciu na miejsce pierwszy raz spotkaliśmy się z miłą niespodziankę, ponieważ miejsce postojowe nic nas nie kosztowało.  Posiada wiele atrakcji dla dzieci i dodatkowo znajduje się tam kąpielisko strzeżone. Otoczenie zachęca do spędzenia tam co najmniej kilku dni, gdyby jeszcze udało nam się ustawić odpowiednio pogodę byłoby rewelacyjnie. Nam niestety tego dnia pogoda nie dopisała. Uciekaliśmy po pojawieniu się ulewnego deszczu. Tak zakończył się dla nas mile rozpoczynający się dzień.

IMG_7399

IMG_7451

IMG_7456

IMG_7453

IMG_7420

IMG_7477

 

Wspominając …

Jako dziecko spędzałam wakacje wspólnie z kuzynostwem. Kuzynka przyjeżdżała do mnie na tydzień, z kolei kolejny tydzień spędzałam u niej. To były wakacje! Codzienne wyprawy nad jezioro, nauka pływania a przy tym zdarzyło mi się nieraz zachłysnąć wodą. Rodzice przeżywali chwile grozy, a dla mnie była to zabawa.

Kiedy przyjeżdżało do nas więcej kuzynów i kuzynek, rozkładaliśmy namiot. W namiocie potrafiliśmy przesiedzieć czasami całe dnie, a w nocy zamiast spać często patrzeliśmy na gwiazdy. Często pogryzieni przez komary, nie przejmowaliśmy się. Krzyk i przerażenie następował wówczas gdy kogoś ugryzła pszczoła. Teraz to rzadkość ujrzeć pszczołę …. wydaję się że nie minęło aż tak dużo czasu, by w przyrodzie mogło się coś zmienić, a jednak te zmiany następują w zatrważającym tempie.

Wyjazdy z rodzicami do zoo i na Jarmark Dominikański były dodatkowo coroczną atrakcją wakacyjną. Bywaliśmy tam co roku, ale nie znudziło mi się to do dnia dzisiejszego. Ulice Gdańska co roku zapełniają się stoiskami z wyjątkowymi przedmiotami. Często są to rzeczy, których nigdzie indziej nie uda nam się kupić, dlatego jest tak duże zainteresowanie tym wydarzeniem.Zawsze upatrywałam sobie jakąś ładną biżuterię i prosiłam rodziców by mi to kupili. Teraz rolę się odwróciły, sama jestem matką i moje dziecko prosi o zakup pamiątki z tego Jarmarku.

DSC_0156

Takie wakacje utkwiły mi w pamięci 🙂

A jak wy wspominacie wakacje z okresu dzieciństwa? Jak spędzacie je teraz?

 

Udostępnij

  • Moi rodzice w dzieciństwie zabierali mnie nad morze, pod namiot, czasem było spanie na plaży w samochodzie 🙂 Mam straszny sentyment do tego naszego morza 🙂

  • Ja spędzałam wakacje na wsi u dziadków. Ogniska, sianokosy, wykopki i dużo pracy, która tak naprawdę była zabawą 🙂

  • Mama notuje

    Moje wakacje z dzieciństwa to głównie wyjazdy do dziadków i szaleństwa na łonie natury z kuzynostwem. Budowanie domków na drzewie, bieganie po łące i taplanie się w małej rzecze. Jak mi tego brakuje…