0
Explore

zwykłe chwile

codzienność na wsi refleksyjnie z życia wzięte

Biały styczeń

Styczeń dobiegł końca. Miesiąc w którym mogliśmy cieszyć się sporą ilością białego puchu, który okrył powierzchnie ziemi. Ileż frajdy sprawiło nam ta biel … szaleństw nie było widać końca. Lenka, gdy tylko korzystaliśmy z uroków zimy, nie zamierzała wracać do domu, co w efekcie przyczyniło się do przemrożonych stóp (nie Lenki a moich :)). Nie jestem tak ruchliwa jak moje dziecko i stąd szybciej robiło się zimniej. Sanki…

zwykłe chwile

Zwykłe chwile #4

Weekend, słońce na bezchmurnym niebie i temperatura powyżej 30 stopni. Lubimy a wręcz uwielbiamy taką pogodę, gdy możemy wygrzać swoje ciałka. Kwiaty, owady i inne interesujące stworzonka, Lenka zachwycała się każdym z osobna, które udało jej się dostrzec. Stokrotki zrywała w tajemnicy przede mną, by później uśmiech na twarzy matki się pojawił:) Uwielbiam te małe prezenciki od niej, prezenciki które choć małe tak dużo dla mnie znaczą… Gdy…

zwykłe chwile

Zwykłe chwile #3

  W piątek odwiedziła nas rodzinka i znajomi, którzy umilili nam ten dzień swoją obecnością. Zaczerpnęłam świeżego powietrza tego dnia 🙂 yeah! Dziewczyny bawiły się w doborowym towarzystwie. Dzięki moim kuzynkom żadne dziecko nie nudzi się, co idealnie widać na zdjęciach. Skoki, przewroty, zabawa w niedźwiedzia na trampolinie to tylko część tego co widziałam. Odgłosy dochodziły różne z miejsca zabawy od pisków i krzyków po płacz, który niestety…

Bez kategorii

Za drzwiami

Co dzieje się za drzwiami, kiedy rodziców nie ma w pobliżu, a dzieci mają pełne pole do popisu? Wydawać by się mogło, że starają się skorzystać z okazji i porobić coś na co zazwyczaj im nie pozwalamy. Na szczęście nie dotyczy to mojego dziecka, jeszcze nie dotyczy 🙂 Zdjęcia wykonane prawie miesiąc temu na uroczystości urodzinowej Leny dziadka. Widać że dziewczynki wolą przebywać w odosobnieniu  we własnym gronie.…

Bez kategorii

Zwykłe chwile #2

  Piękna pogoda nam dopisała! W końcu po długim wyczekiwaniu na tak upalny dzień mogłyśmy pozbyć się ciepłych, ciężkich okryć 🙂 Sobotę zaliczmy do dni tych bardziej udanych. A poniżej krajobraz iście bajeczny i psiak Didżej, którego Lena wprost uwielbia. A wam jak mija weekend?…