fbpx
Rowerowo …

Rowerowo …



Od zeszłego tygodnia gdy zadaję Lenie pytanie
– czy idziemy na dwór?
tak na rower! na rower! – odpowiada ochoczo Lenka.


Cieszy mnie to bardzo – w zeszłym roku niechętnie wsiadała na rower, a teraz w ogóle by z niego nie schodziła.
Wczoraj pierwszy raz zdarzył jej się poważny upadek 🙁 na szczęście obyło się bez płaczu. Lena dzielnie podniosła się z ziemi a później ustawiła swój rowerek, wsiadła na niego i pojechała jak gdyby nigdy nic dalej przed siebie …
także chciałabym mieć tyle siły by tak szybko podnosić się po każdej porażce

Na czterech …

Na czterech …

A mowa o czterech kółkach,
jako że nie potrafimy jeździć jeszcze na dwóch
udaje nam się na czterech.
Lena mogłaby tak jeździć i jeździć
dzisiaj na chwilkę wybraliśmy się na rowerową przejażdżkę
jakoś tak zimno się zrobiło, że szybko pomknęliśmy
ogrzać swoje zmarznięte rączki do domu.
Niestety kiedy dysponujemy czasem by pospędzać go na świeżym powietrzu
pogoda niestety jest już nie za ciekawa-bez słońca, zimno …
Mam nadzieję że weekendowa pogoda
będzie nam przychylna.

Pin It on Pinterest