fbpx
Biały styczeń

Biały styczeń

Styczeń dobiegł końca. Miesiąc w którym mogliśmy cieszyć się sporą ilością białego puchu, który okrył powierzchnie ziemi. Ileż frajdy sprawiło nam ta biel … szaleństw nie było widać końca. Lenka, gdy tylko korzystaliśmy z uroków zimy, nie zamierzała wracać do domu, co w efekcie przyczyniło się do przemrożonych stóp (nie Lenki a moich :)). Nie jestem tak ruchliwa jak moje dziecko i stąd szybciej robiło się zimniej. Sanki w ciągłym ruchu, tak jak nasze dziecko, które ślizgało się, chodziło na kolanach po śniegu, korzystało z każdej okazji by poszaleć i wykorzystać w pełni zimowy klimat.

Niestety piękne uroki zimy skończyły się tak szybko jak się pojawiły i teraz zamiast zimy mamy wiosnę za oknem. Mam cichą nadzieję, że za dwa tygodnie, gdy dzieci w naszym województwie rozpoczną ferie zimowe, śnieg pojawi się i ponownie będziemy mogli cieszyć się  tą bielą.

 

IMG_3241

IMG_3226

IMG_3240

 

 

IMG_3207

IMG_3220

IMG_3206

IMG_3215

Biały styczeń

Kasztanek

Gdy dwa tygodnie temu ruszyliśmy w poszukiwania kasztanów, które były Lence potrzebne na zajęcia w szkole nie spodziewaliśmy się, że trafimy na takie cudowne miejsce. Zaskoczeni byliśmy nie tylko urokiem tego miejsca, pięknymi kolorami towarzyszącymi tej porze roku. Ilość kasztanów, które leżały na liściach i tylko czekały by ktoś po nie sięgnął była bardzo zdumiewająca. Przeróżnej wielkości i dodatkowo różne odmiany tych brązowych kulek, jedne schowane w gładkich skorupkach, inne z kolei w skorupach z igiełkami. Wcześniej nawet nie wiedziałam że kasztan ma tyle odmian, ale człowiek uczy się całe życie.

Lenka wraz z tatą z pochyloną głową poszukiwali pięknych okazów, zbierając je do czapki i już obmyślali co z nich wykonają (ale o tym już niedługo). Wspaniale się bawiliśmy na świeżym powietrzu. Choć nie jest już tak ciepło jak jeszcze 2 tygodnie temu to nie przeszkadzało nam to, podczas wielkiego zbierania, z dala od codziennych problemów.

Piękne oznaki jesieni, które towarzyszą nam z każdej strony warto doceniać i korzystać z ich uroku.

A wy macie jakieś ulubione miejsca, które odwiedzacie o tej porze roku?

IMG_0012

IMG_0013

IMG_0022

IMG_0025

IMG_0027

IMG_0028

IMG_0035 (2)

 

IMG_0036

IMG_0011

IMG_0005

IMG_0039

 

 

Zwykłe chwile #3

Zwykłe chwile #3

 

W piątek odwiedziła nas rodzinka i znajomi, którzy umilili nam ten dzień swoją obecnością.
Zaczerpnęłam świeżego powietrza tego dnia 🙂 yeah!
Dziewczyny bawiły się w doborowym towarzystwie. Dzięki moim kuzynkom żadne dziecko nie nudzi się, co idealnie widać na zdjęciach. Skoki, przewroty, zabawa w niedźwiedzia na trampolinie to tylko część tego co widziałam. Odgłosy dochodziły różne z miejsca zabawy od pisków i krzyków po płacz, który niestety także miał miejsce.
A kto nie skakał to spacerował lub odpoczywał i zajadał sałatę ….

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dziękuję kochanym kuzyneczkom za pomoc przy  fotografowaniu :*

w mroźny dzień

w mroźny dzień

Z niecierpliwością wyczekaliśmy kiedy pojawi się śnieg, kiedy jego nieskazitelna biel pokryje grunt i kiedy w końcu będziemy mogli wybrać się na sanki.
Choć kilka razy już się pojawiała owa biel, to niestety albo bardzo szybko znikała, albo z kolei chorowaliśmy  i  tak po prostu nie zdążyliśmy się nim nacieszyć.

 

Dzisiaj od samego rana pruszył śnieżek, dlatego po obiedzie nie obyło się bez spacerku, typowego zimowego spaceru, który zmroził nas a przy okazji przyprawił nas o purpurowe kolorki na twarzy.
Uwielbiam taką pogodę, kiedy mogę choć na chwilę nacieszyć się zimową aurą, która już zapewne niejednej osobie zbrzydła –  Mi z kolei jeszcze nie! póki moje dziecko cieszy się z tej zimowej pogody ja cieszę się razem z nią 🙂

 

 

 

 

Mega Park – Grudziądz

Mega Park – Grudziądz

Początek urlopu i nasze wielkie plany, by odwiedzić takie miejsce jakim jest Mega Park,
niestety październik jest miesiącem posezonowym, także ku naszemu zdziwieniu wiele Parków okazało się zamkniętych; ale na szczęście w dobie dzisiejszych czasów i internetu można wszystko znaleźć 🙂
tym sposobem przebyliśmy około 100 km, by w miejscowości Grudziądz pobłądzić (jako że ulice są w naprawie) z uśmiechem na twarzy dotarliśmy 🙂 do naszego celu czyli Mega Parku (Mega tylko z nazwy bo faktycznie okazał się zdecydowanie mniejszy).
Miasteczko westernowe, żywe zwierzęta (ala małe zoo), rybki które można nakarmić, ogromne owady, dinozaury (które ruszały się!!! najadłam się strachu przez jednego), kraina bajek  i wiele innych ciekawych do odkrycia atrakcji czekało na nas.
Wyprawa przez owy Park przebiegła wyjątkowo spokojnie, można by powiedzieć że oprócz kilku zwiedzających byliśmy tam sami …

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Pin It on Pinterest