Krok do szczęścia – wiara w siebie

6
143
views

Mamo! Spójrz … ja jadę 🙂

Powiedziała któregoś lipcowego dnia Lenka, stojąc sztywno z rolkami na nogach. Stała i próbowała czegoś więcej. Próbowała ruszyć się z tego miejsca w którym zatrzymała się i szczęśliwa, uśmiechnięta z osiągnięcia jakiego dokonała po ponad dwóch latach od posiadania rolek.

Pierwsze próby o ile dobrze sobie przypominam zaczęły się po okresie zimowym jakieś 2 lata temu, kiedy mała z ogromną chęcią dużym zapałem próbowała choćby stanąć na rolkach, co niestety nie należało do najłatwiejszych zadań dla czterolatki. Obawa przed upadkiem, brak pewności siebie jedynie potęgowały uczucie bezsilności i przyczyniły się do niechęci jazdy na rolkach. Po nieudanych próbach nastał czas, że rolki po prostu kurzyły się w kącie. Aż do tego dnia, wyjątkowego dla nas wszystkich.

„Największą sztuką jest uwierzyć w siebie. Pewność siebie pozwala więcej osiągać i czerpać większą radość z tych osiągnięć.”

Długo nie musieliśmy czekać, na kolejny sukces. Lenka nabrała większej pewności siebie i zapragnęła czegoś więcej. Sama obrała sobie cel jakim była jazda na rowerze bez bocznych kółek. Ba! Po kilku upadkach, złościach, wylanych łez w końcu przejechała kilka metrów, a później kilkadziesiąt i tak coraz więcej, aż teraz … no wiecie sami. Widzę po niej, że chce dalej brnąć do przodu, dalej pokonywać kolejne przeszkody, obiera sobie cel i dąży do niego ze wszystkich swoich sił. Pozytywnie odmieniła się od początku wakacji. Wcześniej widać było, że zazdrości dzieciom, które bez problemu radzą sobie z jazdą na rowerze, które bez pomocy rodziców zasuwają na rolkach. Sama odczuwała niemoc, której już nie ma, bo wierzy w siebie. Wie, że może dokonać czegoś, czego wcześniej nie potrafiła.

Wiara w siebie, we własne możliwości na prawdę potrafi zdziałać cuda.

A wasze pociechy w jakim wieku opanowały techniki jazdy na rolkach czy rowerze i jak wpłynęło to na pewność własnej wartości?

IMG_8250

IMG_8248

IMG_8241

IMG_8237

IMG_8235

IMG_8220

IMG_7886

IMG_7900

IMG_7909

IMG_7915

IMG_7919

IMG_7942

IMG_7856

 

  • Rower młoda w końcu opanowala, ale teraz przed nami nauka jazdy na rolkach i to mnie troche przeraża 😉

    • Zobaczysz jak szybko załapie o co w tym chodzi, skoro potrafi utrzymać równowagę na rowerze na pewno łatwiej będzie jej na rolkach 🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    U nas na razie jesteśmy na etapie rowerka biegowego – i idzie nam coraz lepiej (i szybciej!) A sama muszę przyznać, że do tej pory nie potrafię jeździć na rolkach – ale przecież podobno nigdy nie jest za późno 😉

    • Ja niestety także nie potrafię jeździć na rolkach, ostatnio nawet próbowałam … jednak bez pomocy dwóch osób które podtrzymywały mnie po prostu bym się przewróciła. Jest tak jak mówisz nigdy nie jest za późno.

  • Oj tak, wiara w siebie to jedna z najważniejszych rzeczy, jakich możemy nauczyć nasze dzieci. Piękne zdjęcia 🙂 My dopiero zaczynamy przygodę z zabawkami tego typu, ale na samodzielną jazdę przyjdzie jeszcze czas 😉

  • Bardzo ładne zdjęcia.
    Moja córka dwa miesiące przed drugimi urodzinami nauczyła się jeździć na hulajnodze i każdy na osiedlu był pod wrażeniem,że takie maleństwo, a jakie sprytne. W tym roku domagała się abyśmy odkręcili jej kółka w rowerze, ale zostawiliśmy je na następny rok także w następne wakacje będzie uczyła się jeździć na rowerze bez bocznych kółek. Chciałabym też nauczyć ją jeździć na rolkach, a ucząc ją będę także uczyła siebie bo przyznam,że sama zazdroszczę dzieciakom tej umiejętności.
    Pozdrawiam