Gdy dwa tygodnie temu ruszyliśmy w poszukiwania kasztanów, które były Lence potrzebne na zajęcia w szkole nie spodziewaliśmy się, że trafimy na takie cudowne miejsce. Zaskoczeni byliśmy nie tylko urokiem tego miejsca, pięknymi kolorami towarzyszącymi tej porze roku. Ilość kasztanów, które leżały na liściach i tylko czekały by ktoś po nie sięgnął była bardzo zdumiewająca. Przeróżnej wielkości i dodatkowo różne odmiany tych brązowych kulek, jedne schowane w gładkich skorupkach, inne z kolei w skorupach z igiełkami. Wcześniej nawet nie wiedziałam że kasztan ma tyle odmian, ale człowiek uczy się całe życie.
Lenka wraz z tatą z pochyloną głową poszukiwali pięknych okazów, zbierając je do czapki i już obmyślali co z nich wykonają (ale o tym już niedługo). Wspaniale się bawiliśmy na świeżym powietrzu. Choć nie jest już tak ciepło jak jeszcze 2 tygodnie temu to nie przeszkadzało nam to, podczas wielkiego zbierania, z dala od codziennych problemów.
Piękne oznaki jesieni, które towarzyszą nam z każdej strony warto doceniać i korzystać z ich uroku.
A wy macie jakieś ulubione miejsca, które odwiedzacie o tej porze roku?
Bardzo ładne zdjęcia, kolorowej jesieni.
My w tym roku bez kasztanów .Drzewa nam się pochowały
Dziękuję kochana 🙂
U nas kasztanów pod dostatkiem, także zapraszamy do nas;)
Piękne zdjęcia, piękna jesień 🙂
http://czarno-czarny.pl
dziękuję 🙂
magicznie, te kolory i kasztany… – piękne ujęcia
dziękuję :*
Taka jesień nam się podoba! Aktualnie u nas jest szara i nieciekawa :/
Kasztany i ludziki z nich <3
piękne fotografie…oczywiście mamy mnóstwo takich miejsc w naszej wioseczce :)) pozdrawiam :*
U mnie w pobliżu niestety nie ma kasztanów ;/
Ach, jakie piękne zdjęcia! My też mamy jedno miejsce niezawodne na zbieranie kasztanów.
Piękne zdjęcia Kochana 🙂 my w tym roku byliśmy w naszym ulubionym miejscu gdzie zawsze było dużo kasztanów w tym roku ani jednego.
Przepiękne fotki!!
Piękne zdjęcia! Masz oko 🙂 Ściskam!