Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Krok do szczęścia – wiara w siebie

Posted on 6 2 m read 46 views

Mamo! Spójrz … ja jadę 🙂

Powiedziała któregoś lipcowego dnia Lenka, stojąc sztywno z rolkami na nogach. Stała i próbowała czegoś więcej. Próbowała ruszyć się z tego miejsca w którym zatrzymała się i szczęśliwa, uśmiechnięta z osiągnięcia jakiego dokonała po ponad dwóch latach od posiadania rolek.

Pierwsze próby o ile dobrze sobie przypominam zaczęły się po okresie zimowym jakieś 2 lata temu, kiedy mała z ogromną chęcią dużym zapałem próbowała choćby stanąć na rolkach, co niestety nie należało do najłatwiejszych zadań dla czterolatki. Obawa przed upadkiem, brak pewności siebie jedynie potęgowały uczucie bezsilności i przyczyniły się do niechęci jazdy na rolkach. Po nieudanych próbach nastał czas, że rolki po prostu kurzyły się w kącie. Aż do tego dnia, wyjątkowego dla nas wszystkich.

Brak tagów

Udostępnij

Weekend w zoo

Posted on 8 2 m read 50 views

W tym roku z dala omijamy wszelkiego typu kryte place zabaw i szukamy miejsc, równie interesujących dla dziecka, ale także i bezpiecznych.

W zeszłym tygodniu odwiedziliśmy okoliczne ZOO w Gdańsku, pogoda sprzyjała wycieczkom na świeżym powietrzu, dlatego postanowiliśmy nie odmawiać sobie takiej przyjemności. Ostatni w zoo byliśmy dwa lata temu i muszę przyznać, że przez ten czas zmieniło się nie tylko zoo w Gdańsku, ale także podejście mego dziecka do tego typu miejsc. Jeszcze dwa lata temu, gdy ostatnio odwiedzaliśmy zoo Lenka nie zadawała tyle pytań, które dotyczyły przede wszystkim egzotycznych zwierząt.

Udostępnij

Szkoła czy przedszkole

Posted on 15 2 m read 32 views

Ferie w naszym regionie dobiegają końca. Wolny czas od szkoły, relaks, odpoczynek. Tak powinno się to odbywać. Dziecko odpoczywa a matce w głowie kłębi się mnóstwo myśli związanych właśnie ze szkołą. Jak tu nie myśleć jak często zdarza się, że słyszę …   Puszczacie dziecko do pierwszej klasy? I jak zdecydowaliście się już?

Ba! Powodem tego jest zmiana, którą wprowadził rząd. Mianowicie my rodzice mamy wybór czy chcemy by nasze dziecko szybciej rozpoczęło naukę w szkole podstawowej czy też nie.

We wrześniu, gdy mała rozpoczęła swoją przygodę w zerówce nie zastanawiałam się nad tym czy pięciolatek jest gotowy na takie wyzwanie i tak przecież nic bym nie zmieniła. Taki wymóg to trzeba iść do szkoły. Gdy pojawiły się pomysły rządu na to by cofnąć ustawę zmuszającą dzieci do rozpoczęcia szkoły w wieku 6 lat pojawiło się w moje głowie zakłopotanie. Jak to, co teraz ? Wybór?

Wybór! Tak to my teraz decydujemy o tym czy nasze dziecko pójdzie do szkoły czy też pozostanie w zerówce, a tym samym będzie dłużej cieszyć się dzieciństwem. Początkowo muszę przyznać, że byłam za tym by Lena poszła do pierwszej klasy. Zastanawiałam się nad tym co będzie robić pozostając jeszcze jeden rok w tej samej klasie. Przecież zanudzi się, tyle już potrafi, po co miałaby powtarzać ten sam materiał. Jednak z drugiej strony obawa, że nie poradzi sobie w pierwszej klasie. Przecież jest prawie rok młodsza od niektórych rówieśników. Niektóre dzieci w jej grupie potrafią już czytać, a moje małe dzieciątko … nawet nie chce zasiadać do nauki, przecież woli bardziej zabawę niż ślęczenie nas książką.

Tyle pytań, takie zamieszanie w mojej głowie … czasami wolałam o tym w ogóle nie myśleć. Nie chce przecież wyrządzić krzywdy dziecku, które mogłoby się odbić na całej  jego przyszłości.

Na szczęście bardzo pomocne  w mym zakłopotaniu okazały się nie tylko opinie koleżanek, których dzieci rozpoczęły szybciej swą przygodę z edukacją. Dodatkowo w szkole do której uczęszcza Lena, zorganizowano spotkanie, które miało rozwiać nasze wszelkie wątpliwości. Tak wiem już na pewno, moje dziecko pozostanie w zerówce i na pewno nie będzie się nudzić, ponieważ kadra szkolna na to nie pozwoli. Dzieci nie będą powtarzać tego samego materiału. Dodatkowo za moją decyzją przemawia to, że większa część rodziców myśli podobnie, więc problemów z klimatyzacją także nie będzie. Te same koleżanki i koledzy … mam nadzieję, że nauczyciel także się nie zmieni.

A wy macie podobne odczucia do moich? Czy może wręcz odmienne?

Udostępnij

Biały styczeń

Posted on 11 1 m read 27 views

Styczeń dobiegł końca. Miesiąc w którym mogliśmy cieszyć się sporą ilością białego puchu, który okrył powierzchnie ziemi. Ileż frajdy sprawiło nam ta biel … szaleństw nie było widać końca. Lenka, gdy tylko korzystaliśmy z uroków zimy, nie zamierzała wracać do domu, co w efekcie przyczyniło się do przemrożonych stóp (nie Lenki a moich :)). Nie jestem tak ruchliwa jak moje dziecko i stąd szybciej robiło się zimniej. Sanki w ciągłym ruchu, tak jak nasze dziecko, które ślizgało się, chodziło na kolanach po śniegu, korzystało z każdej okazji by poszaleć i wykorzystać w pełni zimowy klimat.

Niestety piękne uroki zimy skończyły się tak szybko jak się pojawiły i teraz zamiast zimy mamy wiosnę za oknem. Mam cichą nadzieję, że za dwa tygodnie, gdy dzieci w naszym województwie rozpoczną ferie zimowe, śnieg pojawi się i ponownie będziemy mogli cieszyć się  tą bielą.

 

IMG_3241

IMG_3226

IMG_3240

 

 

IMG_3207

IMG_3220

IMG_3206

IMG_3215

Udostępnij

Morskie klimaty – zimą

Posted on 12 1 m read 34 views

Tydzień temu, by nie rozleniwić się całkowicie i zalęgnąć w domu, wybraliśmy się nad morze. Chęć zaczerpnięcia jodowego powietrza i dotlenienie organizmu przeważyła nad siedzeniem przed telewizorem. Choć sceptycznie podchodziliśmy do naszego planu ze względu na mroźny dzień, a jak wiadomo nad morzem zawsze jest chłodniej. Cieszę się, że jednak nie zrezygnowaliśmy (za co serdecznie dziękuję swojej upartości).

Wraz z mężem byliśmy przekonani, że nie spotkamy nikogo w miejscu, które obraliśmy za cel naszego niedzielnego spaceru. Uwierzcie mi jakie było nasze zdumienie, gdy dotarliśmy na miejsce i tu odziwo … tłumy. Tak tłumy ludzi spacerujących brzegiem plaży, którzy wpadli na taki sam pomysł jak my.

Co najważniejsze nie odczuwało się chłodu, które zazwyczaj towarzyszy nadmorskim wojażom o tej porze roku. Nasza pociecha się nie nudziła i było jej wyjątkowo ciepło podczas uciekania przed falami. My wróciliśmy z czerwonymi nosami, dotlenieni mroźnym morskim powietrzem.

Zimą można wspaniale bawić się nad morzem 🙂

 

IMG_31211

IMG_31241

IMG_31251

IMG_31212

IMG_31151

IMG_31111IMG_31091

IMG_31071

IMG_30881

IMG_30601

IMG_30311

IMG_30921

IMG_30531

IMG_31272

Udostępnij

Poświątecznie

Posted on 15 1 m read 29 views

W tym roku w tym wyjątkowym okresie świątecznym wzięłam udział w wyzwaniu fotograficznym organizowanym przez Kameralna. Kalendarz adwentowy był dla mnie nie małym wyzwaniem, któremu niestety nie do końca sprostałam. To co udało się uwiecznić umieszczam poniżej 🙂

 

 

2. coś słodkiegoIMG_2079

5. w filiżanceIMG_2355

6. niespodziewany prezentIMG_2343

7. kulisy pracyIMG_1819

 

10. czerwonychristmas1

11. miłe wspomnieniaIMG_9453

14. na zewnątrzIMG_2020

17. świąteczne dekoracjeIMG_1709

18. rodzinnieIMG_0683

23. świąteczne przygotowaniaIMG_2097

24. wigiliaIMG_2352

 

fka-maly-300x300

Udostępnij