Sign up with your email address to be the first to know about new products, VIP offers, blog features & more.

Za drzwiami

Posted on 7 1 m read 16 views

Co dzieje się za drzwiami, kiedy rodziców nie ma w pobliżu, a dzieci mają pełne pole do popisu?
Wydawać by się mogło, że starają się skorzystać z okazji i porobić coś na co zazwyczaj im nie pozwalamy. Na szczęście nie dotyczy to mojego dziecka, jeszcze nie dotyczy 🙂
Zdjęcia wykonane prawie miesiąc temu na uroczystości urodzinowej Leny dziadka.
Widać że dziewczynki wolą przebywać w odosobnieniu  we własnym gronie.

Udostępnij

budujemy dom

Posted on 8 1 m read 13 views

Weekend majowy rozpoczęliśmy od totalnego rozleniwienia.

Choć mieliśmy wielkie, ambitne plany to mogę szczerze przyznać że nic nie udało nam się zrealizować tak jak zamierzaliśmy.
Tak to już u nas niestety jest, ale w tym przypadku zależne to było bardziej od niekorzystnych warunków pogodowych …
Najważniejszym celem, którego nie dopełniliśmy było rozłożenie trampoliny.
Obiecywaliśmy dziecku  2 tygodnie, że rozłożymy i poskaczemy.
Na szczęście Lena potrafiła sobie znaleźć coraz ciekawsze zabawy. 
Ruszyła za klocki, które przeleżały z dobre 3 lata by doczekać tego momentu kiedy porządnie zostaną użyte w celach zabawy. Takie cuda powstają, że koniecznie muszę się pochwalić moją zdolniachą 🙂
Początkowo budowała farmę, a teraz rozpoczyna budowę domu, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Najważniejsze że nie załamuje się gdy coś nie wyjdzie po jej myśli no i ma wspaniałego pomocnika – tatusia, któremu tłumaczy i pokazuje gdzie co ma się znaleźć.

Udostępnij

Kotek z różowym noskiem

Posted on 13 1 m read 18 views

Balowanie w roku 2015 czas zacząć od balu karnawałowego Lenki na którym pojawiła się w stroju kotka.

Pomysłem dziecka na przebranie karnawałowe był  strój robaka, tak robaka… także nie dowierzałam, że moja dziewczynka nie chce stroju księżniczki, dzwoneczka,  tylko robaka!
Na szczęście kiedy trafiliśmy do wypożyczalni strojów karnawałowych okazało się że nie dysponują takim strojem.
Lena niestety nie potrafiła ukryć smutku, ale humor bardzo szybko jej powrócił kiedy ujrzała kostium kotka.
Po powrocie do domu strój od razu znalazł się na Lenie, dzięki czemu mogłam uwiecznić koteczka.

Udostępnij