budujemy dom

Weekend majowy rozpoczęliśmy od totalnego rozleniwienia.

Choć mieliśmy wielkie, ambitne plany to mogę szczerze przyznać że nic nie udało nam się zrealizować tak jak zamierzaliśmy.
Tak to już u nas niestety jest, ale w tym przypadku zależne to było bardziej od niekorzystnych warunków pogodowych …
Najważniejszym celem, którego nie dopełniliśmy było rozłożenie trampoliny.
Obiecywaliśmy dziecku  2 tygodnie, że rozłożymy i poskaczemy.
Na szczęście Lena potrafiła sobie znaleźć coraz ciekawsze zabawy. 
Ruszyła za klocki, które przeleżały z dobre 3 lata by doczekać tego momentu kiedy porządnie zostaną użyte w celach zabawy. Takie cuda powstają, że koniecznie muszę się pochwalić moją zdolniachą 🙂
Początkowo budowała farmę, a teraz rozpoczyna budowę domu, zobaczymy co z tego wyjdzie.
Najważniejsze że nie załamuje się gdy coś nie wyjdzie po jej myśli no i ma wspaniałego pomocnika – tatusia, któremu tłumaczy i pokazuje gdzie co ma się znaleźć.