0
codzienność miejsca na wsi

bez skorupki

Sobota zapowiadała się ciekawie, były plany, oczekiwania na ten dzień i …. pogoda miała być cudowna.

 Oczywiście jak zwykle w naszym wypadku coś uprzykrzyło nam zamierzone cele- deszcz!
Z nieba się lało od samego rana i niestety tak przez cały dzień…
By nie spędzać całego dnia w domu zdecydowałyśmy się z Leną na mokry spacer, który okazał się ciekawszy niż przypuszczałyśmy. Spotkałyśmy różne okazy ślimaków, niektóre ku zdziwieniu Leny nie posiadały skorupy, która jest nieodzownym wyposażeniem ślimaków w wyobrażeniu dziecka.